Marzec był miesiącem dosyć ciężkim dla Mnie i pewnej osoby ,która dzieliła nadzieje na to ,iż będę na stałe w ....jego życiu.
Ja zaś byłam przerażona tym prawdziwym końcem czegoś co i tak już nie miało szansy przetrwać .Zbyt wiele bólu .
Chciałam jednak zachować przyjaźń...która dopiero teraz ma siłę.
Pamiętam spacer wówczas z psem.
Pamiętam też smutną deklaracje.
Tak bardzo chciałam zniknąć gdzieś gdziekolwiek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz