Chciałam jeszcze przed wyjazdem do Belgi pożegnać się z pewnymi osobami.
Była to poniekąd konieczność ,wiele z osób mi bliskich również podjęło decyzję o życiu poza Polską.
Ja z początku chciałam jak zwykle pojechać tam w celu zarobienia kasy i ....strasznie się dłuugo biłam z myślami czy nie zostać tam na stałe.Nie pierwszy raz jechałam do tego kraju,znałam mentalność ludzi ,miałam ulubione potrawy,knajpki,park .Praca pewna ,nie łatwa ,ale wypłata.....oh jak daleka od tej miernoty jaką otrzymywałam w Polsce.Nie bałam się wyjazdu tylko bardziej tego jakie konsekwencje będzie to mieć,jak moi bliscy to odbiorą....jeśli zdecyduje zostać.
fot. z Maleństwem
Jedyne i ostatnie
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nie chciałam zostawić siostry,Ivy czy Wojtka
Dlatego po cichu ,w mojej głowie zaczęłam układać plan ewentualnego sprowadzenia ich .
Każdy chce mieć rodzinę blisko siebie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz